czwartek, 30 czerwca 2022

2. Kraina Czarów

Kojarzycie ten ostatnio popularny cytat z książki Colleen Hoover Reminders of him. Cząstka ciebie, którą znam? Pozwólcie, że wam go przytoczę:

There was before you and there was during you. For some reason, I never thought there would be an after you. But there it was and I was in it. 

Moje serce zatrzymało się nagle na jedną krótką chwilę. Jednak w mojej głowie trwała ona całą wieczność. Wspomnienia zaczęły wyłaniać się z mgły, stawały się coraz wyraźniejsze. 

Pierwsze spojrzenie, rozmowa, spacer, pocałunek, wspólna noc. 
Pierwsze wakacje, kłótnia, rozstanie. 
Powrót, urodziny, święta, kolejna kłótnia, rozstanie.
Powrót, rocznica, urodziny, święta, kłónia, rozstanie.

Bez powrotu.

Macie czasem tak, że wydaje wam się, że stan emocjonalnego rozpadu, w którym się znajdujecie, nigdy nie minie? Dopełnia was żal, poczucie niesprawiedliwości, pustki. Nie czujecie ani głodu ani pragnienia. Nie wiecie, czy chcecie spać czy nie. Nagle wszystko traci sens. Nie widzicie celów, możliwości, nie dostrzegacie w sobie niczego, co mogłoby was podnieść na duchu. Nie umiecie sobie wytłumaczyć, jak to się stało. Bijecie się z myślami, że ,,gdybym tylko zrobiła inaczej...". Osnuwa was czarny dym kolorowych wspomnień, zapominacie, ile razy płakałyście. Wstępuje w was siła, która każe wam walczyć, nie poddawać się. Jesteście w stanie wybaczyć wszystko, byleby odzyskać to, co utracone. Ta determinacja was napędza, cel znaleziony. Zaczyna się pogoń za białym królikiem. Napędza was ciekawość, zadajecie sobie pytanie "a co jeśli...?". 

Zaskakujące dla mnie było to, że nie czułam żadnej z wymienionych wyżej rzeczy oprócz poczucia niesprawiedliwości, które było napędzane złością. I to mnie uratowało.

Ile razy można przeżywać to samo? Dwa? Pięć? Pięćdziesiąt? Do mnie w końcu przyszedł ten moment, gdy powiedziałam sobie "dość". Zrozumiałam, że nie mogę zmusić kogoś do tego, by mnie pokochał. Ile bym z siebie nie dawała, ciągle byłoby za mało. Naprawdę wyobrażacie sobie życie w ten sposób? Jako wieczną gonitwę za białym królikiem? Czym jest więc ta Kraina Czarów, do której was on prowadzi? Biorąc pod uwagę wszytko, co przeżyłyście, nie wydaje się niczym więcej niż chorym wyobrażeniem, które nigdy nie będzie rzeczywistością. Wrócicie z Krainy Czarów i obudzicie się stare, zmęczone, bez chęci do życia, bez siebie. Przede wszystkim bez siebie. Bo siebie poświęciłyście. A odzyskać siebie jest cholernie trudno. Jednak jest to możliwe.

Każdy z nas chce być kochany, doceniany, jesteśmy gotowi oddać własny spokój, aby to otrzymać. Ale czy warto? Czy taka wymiana nie powinna być naturalna? Wynikać z potrzeb serca? Spójrzcie z drugiej strony. O czym świadczy fakt, że wy potraficie, a ktoś inny nie? Nie odpowiadacie za cudze emocje. Odpowiadacie za siebie. 

Pomyślcie o tym tak: jeśli zdarzyło się raz, to czemu miałby nie zdarzyć się ponownie? To zdanie można rozpatrywać w dwie strony. Jako coś pozytywnego i negatywnego. Dlaczego nie miałybyście się znowu zakochać? Tym razem w kimś, kto jest tego wart. I w drugą stronę: dlaczego skoro raz zrobił wam przykrośc, nie zrobi tego znowu? Ale również: to wy mogłyście być tymi, które sprawiły przykrość. Zależało wam na tej relacji na tyle, że to się już nie powótrzyło. Można? Można.

Najciężej jest pogodzić się ze stratą, gdy nie ma ku niej logicznych przesłanek. Mózg szuka powiązań przyczynowo-skutkowych. Coś wam powiem. Nie jest istotne, jaki był powód rozstania. Czy była to błahostka czy problem rozmiarów Burj Kalifa. Zasada jest prosta: 

If he wants - he will. 
If he wanted to - he would.

Nie dajcie sobie wmówić inaczej. To, czego się nauczyłam, jest proste: 

To ja jestem główną aktorką w moim własnym filmie zwanym życiem. Nie oznacza to jednak podejścia egocentrycznego. Egoistyczne - jak najbardziej. Widzicie, ludzie nie odróżniają tych pojęć. Trzeba być w życiu egoistą. Inaczej zwariujemy. Już rozumiecie? "We are all mad here.". Kraina Czarów. To są słowa Kapelusznika. Nie wchodźcie tam.

Ocknęłam się i zobaczyłam właśnie jego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz